
<strong>Program</strong><br/><strong>Piotr Czajkowski</strong> <em>Kaprys włoski</em> op. 45<br/><strong>Francis Poulenc</strong> <em>Koncert na dwa fortepiany i orkiestrę d-moll</em> FP 61<br/><strong>César Franck</strong> <em>Symfonia d-moll</em> FWV 48<br/><br/><strong>Wykonawcy</strong><br/><strong>Gianfranco Pappalardo Fiumara</strong> fortepian<br/><strong>Giulio Potenza</strong> fortepian<br/><strong>Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Dolnośląskiej</strong><br/><strong>Damiano Tognetti</strong> dyrygent<br/><strong>Opis</strong><br/>Podczas pobytu w Rzymie na przełomie 1879 i 1880 roku Piotr Czajkowski w liście do swojej przyjaciółki Nadieżdy von Meck pisał: „skończyłem już szkice do włoskiej fantazji na ludowe tematy”. Efektem prac zamkniętych w maju 1880 roku był <em>Kaprys włoski</em> – dzieło będące przeciwieństwem ówczesnego stanu emocjonalnego kompozytora. Echo trąbki dobiegającej z pobliskich koszar kirasjerów, budzącej co dzień Czajkowskiego swoim hejnałem, otwiera dostojną introdukcję dzieła. Szybko jednak prym przejmuje plejada melodii ludowych, od zasłyszanych na ulicy piosenek, przez pogodny marsz, aż po szaleńczo żywą tarantellę.<br/>Inspirowany balijskim gamelanem, Mozartem i prapremierowanym w styczniu tego samego roku <em>Koncertem fortepianowym G-dur</em> Ravela, <em>Koncert na dwa fortepiany i orkiestrę d-moll</em> Francisa Poulenca z 1932 roku jest znakomitym przykładem wczesnego okresu twórczości francuskiego kompozytora i pianisty. Radosne i bezpośrednie <em>Allegro ma non troppo</em> utrzymane w formie da capo otwiera perkusyjna, powtarzalna figura w fortepianach. Beztrosko naiwny początek <em>Larghetto</em>, swoją klasycystyczną prostotą nawiązujący do słynnego <em>Andante</em> z <em>Koncertu fortepianowego d-moll</em> nr 20 Mozarta, łączy elegancję ulubionego kompozytora Poulenca z jego własnym stylem, podczas gdy finałowe rondo zestawia repetytywność gamelanu z niezwykłą błyskotliwością tematyczną.<br/>W 1886 roku César Franck rozpoczął pracę nad swoją jedyną symfonią – gatunkiem ściśle kojarzonym w środowisku francuskim z muzyką niemiecką. Kompozytor, idąc w ślad za Berliozem, porzucił w ukończonej po dwóch latach <em>Symfonii d-moll</em> klasyczny czteroczęściowy układ. Każda z trzech części odwołuje się do czterotaktowego tematu otwierającego całe dzieło. Występuje on jako pierwszy temat formy sonatowej w początkowym <em>Allegro ma non troppo</em>, w środkowym <em>Allegretto</em> będącym syntezą tradycyjnej wolnej części i dramatycznego scherza powierzony zostaje rożkowi angielskiemu, aż wreszcie coda radosnego, żywiołowego finału przynosi jego tryumfalny powrót porzucający pierwotnie ponury charakter. Organowa orkiestracja oraz obecne wpływy muzyki niemieckiej – zwłaszcza Beethovena i Wagnera – spotkały się ze sprzeciwem nacjonalistycznego środowiska Francji na premierze z 1889. Mimo to za granicą dzieło szybko zyskało olbrzymią popularność, stając się jedną z najchętniej wykonywanych francuskich symfonii w Europie i Stanach Zjednoczonych.
No showtimes available